Nie chcę tego robić! – o złości w procesie terapeutycznym

dziecko nie chce nosic plasterka

Co myślicie o postrzeganiu złości małego plastrowanego czy soczewkowanego dziecka jako fizjologicznej reakcji organizmu? Jako twórczej sile będącej jednym z etapów zaakceptowania rehabilitacji?

Rodzic na każdej płaszczyźnie musi konfrontować się ze złością dziecka. Rodzice dzieci z dysfunkcją wzroku konfrontują się jednak z nieco innymi potrzebami dzieci. Rehabilitacja wzroku najmłodszych dzieci to konsekwencja działania, nieustanna praca nad atrakcyjnością ćwiczeń, ale także ciągła obserwacja dziecka w konfrontacji ze skrajnymi emocjami. Prawda?

Potrzeba – prośba – zaspokojenie

Dziecko pozbawione widzenia z lepszego oka, dziecko, które uczy się użytkować soczewki kontaktowe to często dziecko spięte, zdenerwowane, tupiące, gryzące, płaczące. Konfrontuje się z niesprawiedliwością poprzez ZŁOŚĆ. To jego reakcja przeciwko temu czego nie chce tolerować. Daje siłę do wyrażania siebie, do sprzeciwu, do poczucia bycia sobą. Wyrażenie złości u dziecka jest obowiązkiem w stawieniu czoła frustracji. Frustracja jest nie do uniknięcia, pod warunkiem że emocje i złość dziecka zostaną usłyszane.
Pojawia się sekwencja: potrzeba – prośba – zaspokojenie, która nie sprawdza się w naszej codzienności. Jesteśmy skazani na ciągłe odmawianie naszym dzieciom i przeciwstawianie się ich potrzebom. To nie szkodzi! Naprawdę! Istotne jest by złość dziecka została zawsze usłyszana.

Odmowa – Złość – Negocjacje – Smutek – Akceptacja

Nie czuj się bezsilny widząc złość Małego Pirata czy Soczewkowego Zucha. Jesteście na dobrej drodze do akceptacji!
Odmowa – Złość – Negocjacje – Smutek – Akceptacja, to naturalny i ważny proces. Można więc powiedzieć, że akceptacja pojawia się dzięki złości. Pozwól by emocja działała, aż do wyczerpania, określ słowami to jak dziecko się czuje i że doceniasz jego pracę, a kiedy dziecko się uspokoi wtedy czas na rozmowę. To zasada emocjonalnego towarzyszenia, którą warto mieć w pamięci gdy złość bierze górę.

Kto jest zły?

Miej także na uwadze, że złość dziecka, wasz nieudany, marudny dzień może być efektem Twojej wypartej i przemieszczonej na dziecko złości. Nie brakuje nam przecież napięć. Sama codzienna sekwencja trudnych do wykonania czynności jest niezwykle frustrująca. Zadbaj o siebie. Czasami zrób przerwę. Daj dziecku pobiegać w piżamie bez soczewki i zróbcie sobie weekend bez rehabilitacji.

Słuchanie – Respekt – Empatia

Wpadła mi w ręce świetna książka „W sercu emocji dziecka” Isabelle Filliozat i nie sposób czytając ją nie interpretować treści przez pryzmat własnych doświadczeń. Takie oczywistości warto sobie powtarzać, przypominać i utwierdzać się w przekonaniu, że nasze dzieci mają powód by być na nas złe. Jednak uczucie złości nie jest destrukcyjne, a odpowiedzią na nią powinno być słuchanie, respekt i empatia.
Wszystko co robimy jest budujące. Dla ich oczu i dla naszych z nimi relacji.

Źródło:
Isabelle Filliozat „W sercu emocji dziecka”
Fotografia: Jordan Metzgar

Dorota Maciaszek

Dorota Maciaszek

Założycielka Wydawnictwa Oculino. Mama i rehabilitantka dziecka z jednooczną dysfunkcją wzroku, pasjonatka optometrii pediatrycznej i terapii widzenia. Biolożka, optometrysta, terapeuta widzenia.

Więcej postów - Facebook - Google Plus

Share on Pinterest

  • Natalia

    Dziękuje ! :-) mamy “kryzys”,a taki artykuł pozwala przywrócić nadzieję, że złość i bunt kiedyś minie :-)