Domowa stymulacja wzroku dziecka – propozycje zabaw

domowa stymulacja wzroku

Domowa stymulacja wzroku dziecka to wyzwanie dla każdego rodzica malucha z dysfunkcją wzroku. Wyzwanie dla jego twórczej inwencji. Poniżej kilka sprawdzonych propozycji zabaw ogólnorozwojowych uwzględniających stymulację widzenia.

Materiały sypkie – zabawy wzrokowe i koordynacja ręka-oko

Do miski wsypujemy ziarna fasoli i wkładamy jeden lub kilka przedmiotów w intensywnym kolorze. Grzebanie w fasoli to świetny trening integracji sensorycznej, połączone z szukaniem kolorowych obiektów ćwiczy także oczy. Podobnie można wykorzystać groch, ryż, mąkę, makaron, nadmorski piasek, hydrożel w pieluszki jednorazowej, kisiel (i co tylko wymyślicie).

Dobrze jest wykorzystać w zabawie kilka rodzajów produktów, tak żeby małe rączki czuły różnicę faktur.
Jeżeli maluch opanuje już umiejętność przeszukiwania rączkami materiały sypkie i wyławianie poszukiwanych elementów można zacząć bawić się w przesypywanie produktów z jednej miski do drugiej (najpierw rączkami, potem łyżką). Starszaki mogą przesypywać do węższego naczynia trenując celowość ruchów.

Jeśli do przesypywania przygotujemy pojemniki wykonane z różnych tworzyw, przy okazji będziemy mieli zabawę dźwiękową, słuchając jak np. ziarna fasoli brzmią uderzając o plastik, jak o szkło, a jak o metal..
Jeszcze trudniejszy wariant zabawy dla oczu i rączek: niech wśród ziaren grochu odszukają trzy wrzucone ziarna fasoli.

Koraliki

Pustą plastikową butelkę (np. po wodzie mineralnej) wypełniamy pociętymi sznurkami koralików (dobrze sprawdzają się łańcuchy choinkowe lub plastikowe koraliki cięte z metra w pasmanteriach). Najlepiej dobrać 2-3 kontrastujące kolory sznurów korali i pociąć je na krótsze odcinki (nie za długie, by nie dało się ich owinąć wkoło szyi i nie za krótkie by nie można było ich połknąć).

Z najmłodszym dzieckiem ćwiczymy wyciąganie koralików z butelki (najpierw na leżąco, potem na siedząco). Przechylamy butelkę tak żeby kilka sznurków wystawało, następnie pokazujemy je maluchowi, który ćwiczy koordynację ręka-oko oraz z czasem chwyt pensetowy. Zabawa trwa aż do opróżnienia butelki.

Kiedy opanujemy już umiejętność wyciągania zaczynamy ćwiczyć wkładanie (tu przyda się butelka z większym otworem: np. po mleku lub wodzie 5 litrowej). Rozsypane koraliki trafiają z podłogi prosto do środka butelki. Na tym etapie ćwiczymy także rozpoznawanie kolorów głośno je nazywając.

Światełka

Sprawdzają się lampy, ale także zwykła latarka.
Schowaj się z malcem pod koc/materiał, poproś żeby tata świecił od zewnątrz latarką i łapcie światełka.

Przed snem zgaście w pokoju światło, posadź malca na kolanach i podświetlajcie swoje stopy, dłonie, twarze, strony w książeczce. Posadź malca przed sobą, podświetl swoją twarz i zacznij robić śmieszne miny.

Połóżcie się przy jasnej, pustej ścianie, ustaw odpowiednio latarkę i zróbcie teatrzyk cieni. Zabawy latarką można urozmaicić przysłaniając światło kolorowymi filtrami.

Faktury

Zanim malec urośnie tak, że zagra z nami w dotykowe memo (coraz więcej produktów tego typu jest do kupienia), produkty do zabawy fakturkami znajdziecie w najbliższym otoczeniu.

My w naszym zbiorze mamy: komplet myjek (ze sznurka, z siatki i z gąbki, dwustronny zmywak kuchenny, druciak do szorowania, piórka, pędzelek do makijażu, silikonowy pędzelek kuchenny, pumeks, kawałek filcu, kawałek karbowanego bristolu, folię bombelkową, kłębek wełny i wciąż z przynosimy coś nowego.

Do zabawy fakturkami dobrze sprawdzają się też woreczki materiałowe oraz balony z wypełnieniem poza samym dotykiem ćwiczą też małą motorykę małych rączek (miętoszenie i zgniatanie). A jeśli nie macie planu na coraz dłuższe wieczory, dotykowe memo można zrobić samodzielnie: potrzebne będą kwadraty z płyty pilśniowej (wymiarowe cięcie zrobicie w markecie budowlanym), klej typu vikol, różne ziarna, sznurki, papiery ścierne i inne elementy do przyklejania.

Bańki

Na początek dobrze sprawdzają się specjalne bańki które nie pękają tak szybko jak tradycyjne (do zdobycia w internecie), dzięki czemu maluch ma więcej czasu żeby się im przyjrzeć, jeśli nie widzi lecącej bańki możesz z powodzeniem złapać ją na palec i z bliska pokazać maluchowi.

Jasno-ciemno

Wejdźcie do ciemnego pomieszczenia, połóż rękę malca na włącznik światła i pstryk, jest jasno. Rozejrzyjcie się dookoła, znów złapcie za włącznik, pstryk i ciemno. Rozejrzyjcie się jak wygląda otoczenie w ciemności. Pstryk i znów jasno. Pstryk i ciemno. Zmieniaj tempo pstrykania, pozwalaj malcowi próbować naciskać włącznik samodzielnie.

Celina Antczak-Kamecka

Celina Antczak-Kamecka

Celka, mama Teosomka. Politolog- filozof na wymarzonym etacie wychowawczym. Miłośnik literatury dziecięcej. Od 14 tygodnia życia brzuchowego regularnie czyta z synem kolejne książki Astrid Lindgren.

Więcej postów - www - Facebook

Share on Pinterest